MB/8 Club Poland - Klub i forum miłośników samochodów Mercedes-Benz
https://www.forum.w114-115.org.pl/

Niech szlak trafi maty bitumiczne
https://www.forum.w114-115.org.pl/viewtopic.php?f=24&t=10723
Strona 1 z 2

Autor:  and6412 [ śr lut 23, 2005 10:36 pm ]
Tytuł:  Niech szlak trafi maty bitumiczne

Oto moja dzisiejsza historia ;-):
Przy myciu auta podciekalo mi cos w nogi kierowcy, wiec zakupilem mase uszczelniajaca i wzialem sie do roboty. Po dokładnym ogladnieciu skad sie leje doszedlem do wniosku, ze najwygodniej bedzie mi oderwać troche maty bitumicznej (caly samochód od środka jest nimi wyłożony). Po oderwaniu kawałka, z przerazeniem stwierdziłem, że pod matą jest wilgotno, wiec zdzieralem dalej. Tym sposobem zdarłem 3/4 mat z podłogi, prawie wszedzie pod nimi bylo mokro, na wieżchu kompletnie nic nie bylo widac. Co jest lepsze: w wielu miejscach przeciekały delikatnie spawy i inne newralgiczne miejsca (wszystkie osobiscie pol roku temu uszczelnialem mastyką) a woda powolutku sie gromadziła i nie miala sie gdzie podziac. Pod spodem aż śmierdziało stęchlizną. Efekt: na szczescie jeszcze obejdzie sie bez spawarki i palnika, ale czeka mnie czyszczenie całej podłogi od środka i ponowna konserwacja, ale było blisko. Zaznaczę jeszcze że wyjątkowo dokładnie kładłem maty, aby właśnie zapobiec podciekaniu wody (woda zawsze bedzie choćby z butów). Innymi słowy niech je szlak trafi, nie nadają się one kompletnie do wytłumienia całego samochodu. Wszystkim którzy popełnili ten błąd co ja, radzę wziasć suszarkę i nozyk tapicerski i wyciac kawalek maty przy jakimś spawie , żeby skontrolować co sie pod nia dzieje, bo z wieżchu wszystko wyglada jakby bylo w pozadku.

Autor:  georem [ śr lut 23, 2005 10:47 pm ]
Tytuł: 

Musiało by to być zrobione z jednego kawałka, ewentualnie pokryte jeszcze na wierzchu, żeby na łączeniach woda się nie mogła przedostać.

Autor:  _me: how_ [ śr lut 23, 2005 10:55 pm ]
Tytuł: 

[ok]

Najważniejsze, że w porę wykminiłeś. Większość ludzi podniecałaby się efektem akustycznym nie przejmując się gospodarką wodną w samochodzie.

Autor:  Milosh [ śr lut 23, 2005 11:34 pm ]
Tytuł: 

Ta, a potem juz tylko Fred Flinstone [zlosnik]

Mialem kiedys taki samochod, w ktorym fotele aby nie wypadly w dol byly podparte 2 sztachetami na krzyz :evil: Rzeczywiscie nie wypadly choc rozne rzeczy sie na tych fotelach uskutecznialo (nie tylko prowadzilo ;) )

Pewnego razu jadac sobie w majowy poranek okolo 80km/h puscily sruby (od nadmiaru rudego) trzymajace przednie czesci prowadnic fotela i fotel zrobil sie bujany. Omal sie nie zabilem bo w pewnym momencie spojrzalem jak swinia w niebo na otaczajaca mnie sytuacje na drodze nie przez przednia szybe lecz przez szyberdach [zlosnik]. Dobrze, ze mocno trzymalem kierownice to sie jakos szybko przegialem do normalnej pozycji kierowcy.

Panowie dbajta o podlogi!

Autor:  AMG [ śr lut 23, 2005 11:40 pm ]
Tytuł: 

Milosh pisze:
Ta, a potem juz tylko Fred Flinstone [zlosnik]

Mialem kiedys taki samochod, w ktorym fotele aby nie wypadly byly przymocowane do karoserii 2 sztachetami na krzyz :evil: Rzeczywiscie nie wypadly choc rozne rzeczy sie na tych fotelach uskutecznialo (nie tylko prowadzilo ;) )

To mocne sztachety zamontowałes [zlosnik]

Ale brak podłogi to nie jest ciekawa perspektywa :cry: a niestety pod matami czesto gnije a pod mastyką od dołu tez jesli sie tam juz wilgoć dostała .... :evil:

Autor:  Milosh [ śr lut 23, 2005 11:42 pm ]
Tytuł: 

Tak mocne i dobrze zaimpregnowane (zuzyty olej silnikowy). Rzeczywiscie byly MOCNE

Autor:  BECKER [ śr lut 23, 2005 11:49 pm ]
Tytuł: 

często widze (w MB) jak ludzie zaklejają dziury jakimś takim złotkiem, a pod spodem dziada z babą brakuje - co to jest to ZŁOTKO??

Autor:  and6412 [ czw lut 24, 2005 12:09 am ]
Tytuł: 

Sytuacja opanowana [zlosnik]

Wyczyszczone i nowy podklad tlenkowy już położony. Swoją drogą nie było tak źle jak to na początku wyglądało (zdążyłem) większość to były rdzawe zacieki i rdza bardzo powieżchowna. Nie zmienia to faktu jednak, że podkład który był pod matami, słuszczył się już tak, że mogłem go palcem ścierać ;-). Jutro czeka mnie pożądne uszczelnianie calej lewej strony. A następnie podobna zabawa ze stroną pasazera.

Milosh pisze:
Ta, a potem juz tylko Fred Flinstone [zlosnik]

Mialem kiedys taki samochod, w ktorym fotele aby nie wypadly w dol byly podparte 2 sztachetami na krzyz :evil: Rzeczywiscie nie wypadly choc rozne rzeczy sie na tych fotelach uskutecznialo (nie tylko prowadzilo ;) )

Pewnego razu jadac sobie w majowy poranek okolo 80km/h puscily sruby (od nadmiaru rudego) trzymajace przednie czesci prowadnic fotela i fotel zrobil sie bujany. Omal sie nie zabilem bo w pewnym momencie spojrzalem jak swinia w niebo na otaczajaca mnie sytuacje na drodze nie przez przednia szybe lecz przez szyberdach [zlosnik]. Dobrze, ze mocno trzymalem kierownice to sie jakos szybko przegialem do normalnej pozycji kierowcy.
Panowie dbajta o podlogi!


W W107 prowadnice foteli przykręcane są do progów i tunelu środkowego, więc to mi nie grozi [zlosnik]

georem pisze:
Musiało by to być zrobione z jednego kawałka, ewentualnie pokryte jeszcze na wierzchu, żeby na łączeniach woda się nie mogła przedostać.


BŁĄD!! Właśnie tak myślalem kładąc te maty. Posklejałem je tak dokładnie że kropla się nie miała prawa przecisnąć. Problem w tym, że pod matami zawsze znajdzie się jakiś przeciekający spaw (wystarczy że się delikatnie poci nawet) i woda bedzie siedzieć pod matami nie mogąc sie wydosatc ani odparować. Tak teraz jak to przemyślalem, to najlepszym rozwiązaniem byłoby pozostawienie szczelin w matach tam gdzie są spawy i powycinanie między nimi pasków ok 5mm co jakieś 10-20cm. Wtedy nawet jesli woda podciekłaby pod którąś z nich to raczej znalazłaby sobie jakieś ujście do najbliższej przerwy między matami.

Autor:  and6412 [ czw lut 24, 2005 12:23 am ]
Tytuł: 

W związku z zaistniałą sytuacją, mam następujące pytanie:
Zdarłem w wiekszości maty, położyłem nowy podkład i teraz bedę miał zamiar powsadzać te fabryczne wygłuszenia (te pianki w czarnej ceracie [zlosnik] ). Jak to się robi?? Tzn. czy mam je poprostu tam wrzucic luzem, czy trzeba je czymś przykleić, jesli tak, to jak je kleić aby nie powstał efekt podobny do tego z matami??

I jeszcze jedno: Nietóre z tych pianek są pęknięte, oczywistym jest, że wilgoć bedzie się tam wdzierać. Czy nie warto ich czymś posklejać, jeśli tak to czym?

PS.
Mam już naprawdę dość wilgoci i wody w aucie (niemcy tak go wyspawali, że leje się w każdego spawu który oni robili), jak tylko uszczelnie coś to zaraz zaóważam nastepny przeciek. Tym razem uszczelnie go tak, że bedzie pływał jak garbus [zlosnik].

Autor:  Gabi [ czw lut 24, 2005 12:56 am ]
Tytuł: 

Wydaje mi się że bardziej praktyczne i bezpieczne do wygłuszania (zwłaszcza do podłogi) są pasty bitumiczne [palacz] .
Są bardziej plastyczne i nieżle uszczelniają.
Właśnie pastą planuje wygłuszać podłoge.
Polecam

Autor:  and6412 [ czw lut 24, 2005 1:38 am ]
Tytuł: 

Wg mnie mozesz jeszcze bardziej dowalic do pieca, niż ja tymi pastami ;-). One dopiero zrobią Ci taką skorupę, że już sie nic spod niej nie wydostanie. A woda podcieka od spodu, a nie ze śrdka auto.

Autor:  Mitu [ czw lut 24, 2005 1:08 pm ]
Tytuł: 

and6412 pisze:
A woda podcieka od spodu, a nie ze śrdka auto.


Moim zdaniem to niezupełnie jest tak jak piszesz. Nie ma takiej możliwości, żeby spawy przeciekały :-? , tzn. nie może tak się dziać.
Jeśli podwozie zostało odpowiednio zabezpieczone to jak woda może Ci przeciekać od spodu? Przecież po remoncie napewno porządnie zabezpieczyłeś auto.
Poza tym te fabryczne mastyki i wygłuszenia wewnątrz często są natryśnięte na blachę i tam nie ma możliwości podciekania. Niemożliwe jest też, abyś nanosił tyle wody na butach.
Powinieneś teraz, zanim cokolwiek zabezpieczysz wybebeszyć co się da, zamknąć się w środku i poprosić kogoś, aby polewał auto wodą. Wtedy dowiesz się skąd ta woda. Stawiam na jakąś uszczelkę lub dziurę w okolicach ścianki grodziowej. Prawdopodbnie woda ścieka po ściance i wpływa pod matę.
Powodzenia i daj znać co i jak.

Autor:  wojz [ czw lut 24, 2005 6:47 pm ]
Tytuł: 

Mitu pisze:
Stawiam na jakąś uszczelkę lub dziurę w okolicach ścianki grodziowej. Prawdopodbnie woda ścieka po ściance i wpływa pod matę.


Tu zgadzam sie z Mitu, z tym, że ja stawiam na tą drugą ewentualność.
Jeśli chodzi o fabryczne wytłumienia (te w ceracie [zlosnik] ) - powinny być przyklejone od spodu do wykładziny czy tam dywaników (jeśli myślimy o tych samych wytłumieniach).

Autor:  and6412 [ czw lut 24, 2005 9:05 pm ]
Tytuł: 

Mitu pisze:
and6412 pisze:
A woda podcieka od spodu, a nie ze śrdka auto.


Moim zdaniem to niezupełnie jest tak jak piszesz. Nie ma takiej możliwości, żeby spawy przeciekały :-? , tzn. nie może tak się dziać.
Jeśli podwozie zostało odpowiednio zabezpieczone to jak woda może Ci przeciekać od spodu? Przecież po remoncie napewno porządnie zabezpieczyłeś auto.
Poza tym te fabryczne mastyki i wygłuszenia wewnątrz często są natryśnięte na blachę i tam nie ma możliwości podciekania. Niemożliwe jest też, abyś nanosił tyle wody na butach.

Tak by było, w nowym aucie, jednak spawy które robił niemiec wolają o pomstę do nieba. Spaw nie jest ciągły, zabezpieczyłem najplepiej jak tylko sie dało, ale i tak sie trochę pocoą.
Cytuj:
Powinieneś teraz, zanim cokolwiek zabezpieczysz wybebeszyć co się da, zamknąć się w środku i poprosić kogoś, aby polewał auto wodą. Wtedy dowiesz się skąd ta woda. Stawiam na jakąś uszczelkę lub dziurę w okolicach ścianki grodziowej. Prawdopodbnie woda ścieka po ściance i wpływa pod matę.
Powodzenia i daj znać co i jak.


Panie [zlosnik] na etapie uzupełniania uszczelek i szukania strużek wody to ja byłem jakies poł roku temu ;-)
Teraz wszelkie takie oczywiste rzeczy są juz załatwione, poza jednym z którym wlasnie sie bawię ;-) (leje sie tam tylko jak myję auto, poprostu odplywy nie do konca wydalają przy myciu kercherem i woda wlewa sie tamtedy do srodka.) Jednak odnosze wrazenia ze jeszcze skads delikatnie podcieka. Jak uszczelnie to bede testował ;-)

PS.
Pytanie o to jak klasc wygluszenia nadal aktualne ;-)

Autor:  Wookee [ pt lut 25, 2005 8:11 am ]
Tytuł: 

and6412 pisze:
Tak by było, w nowym aucie, jednak spawy które robił niemiec wolają o pomstę do nieba. Spaw nie jest ciągły, zabezpieczyłem najplepiej jak tylko sie dało, ale i tak sie trochę pocoą.

Osobiście, to bym wolał nawet poprawić taką robotę.

and6412 pisze:
Panie [zlosnik] na etapie uzupełniania uszczelek i szukania strużek wody to ja byłem jakies poł roku temu ;-)
Czyli byłeś i chyba dalej jesteś :roll:

and6412 pisze:
Teraz wszelkie takie oczywiste rzeczy są juz załatwione, poza jednym z którym wlasnie sie bawię ;-) (leje sie tam tylko jak myję auto, poprostu odplywy nie do konca wydalają przy myciu kercherem i woda wlewa sie tamtedy do srodka.)
Jakoś nie rozumem z tymi odpływami, bo nie zauważywałem takich rzeczy u siebie, a płuczę (jak jeżdżę) około raz w tygodniu.

and6412 pisze:
Jednak odnosze wrazenia ze jeszcze skads delikatnie podcieka. Jak uszczelnie to bede testował ;-)

Szukajcie, a z znajdziecie kolego :) .

and6412 pisze:
Pytanie o to jak klasc wygluszenia nadal aktualne ;-)

Wygłuszenia przy rozbieraniu miałem przyklejone do podłogi, może nawet jeszcze fabrycznie. Generalnie kładzione były umnie po wyspawaniu i uszczelnieniu spoin ;)

Strona 1 z 2 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/