Niestety nie żyjemy w idealnym świecie, który jest niebezpieczny dla ludzi i przedmiotów delikatnych w swej materii... Dlatego użytkowanie naszych mb w realnym swiecie jest podwójnie bolesne - uczuciowo i finansowo..
A ludzie, to walka z wiatrakami - taka reakcja rodziców, jaka została przytoczona, napawa o tyle optymizmem co komus dorosłemu jeszcze na czymś zależy, a dzieciak dostaje szkołę życia.
Ja również za młodu robiłem idiotyczne rzeczy, może nie szkodliwe dla kogoś budżetu, ale głupie i upierdliwe, na pewno nie napawające dumą z perspektywy czasu - taki "głupi wiek" jak to się mawia.
Jedno wiem, jakby moi rodzice sie o tym dowiedzieli to bym miał dupę tak obitą, że miałbym problem z siedzeniem i za drugim razem bym się poważnie zastanowił nad tym co robię.
Dziesiaj realia są inne taki czyny u osób teoretycznie odpowiedzialnych rodzą się reakcje, które powoduja że ręce opadają....
Mój ojciec, bedąc vice przewodniczącym samorządu rodziców w moim liceum, był świadkiem, jak jakiś rodzic wezwany do szkoły ponieważ jego syn uderzył nauczycielkę w twarz!!. Rodzic z dumą wytłumaczył dlaczego: " bo on myslał, że to koleżanka...."
Jak tylko można to tępić durnotę, obojętność, krótkowzroczność itp. wszystkimi możliwymi sposobami.