Sluchajcie, macie troche racje z odradzaniem zamiany na cos innego. MB to MB i chocby i palil te 13 litrow to warto..
Z drugiej jednak, przytocze co zrobil moj znajomy w czasie kryzysu.
Mial rownolegle MB 124 300D oraz peugeota 406 coupe.. Budowal chate, troche sie skomplikowalo, sprzedal auta.. i kupil do jezdzenia Mondeo z roku zdaje sie 95 albo 96.. Wsadzil gaz i jezdzi... Auto kupil za 7 czy 8.. Mowi ze pali mu w granicach 10 litrow (1,8 benzyna), auto ma klime, trzyma sie kupy..
Nie jestem fanem fordow, wrecz odwrotnie, ale czasem ma to sens.. Oczywiscie juz mi mowi o tym, ze ma w planie kupno Audi A6 2,5 TDI Quattro, bo u niego w gorach to sie przyda, a ropke i tak ma za 2zl z groszami (nie pytajcie)..
Chodzi o to, ze czasem radykalne ruchy moga sie oplacac. Pod warunkiem
swinx__wawa, ze nie pozostaniesz przy tej plastikowej tandecie do konca zycia
Pozdrawiam!