-badu- Poprostu przykro, ze czasem musze spotykać takie osoby jak Nilovitz i więcej na ten temat się nie wypowiadam, bo nie chcę się niepotrzebnie denerwować a denerwować sie to znaczy tracić zdrowie za głupotę innych. . . A wracając do Mercedesów bo takie zamierzenie tego forum to Mesio ze zdjecia w avatarze jezdzi juz w krainie wiecznych autostrad, ale mam jego zdjęcia, więc jak będę wrzucał foto obecnego MB to dołącze z 2-3 poprzedniego tj. labradorblau. Wielkie pozdrowienia, miłego dnia.
-broneq- Masz rację, zgadzam się z Tobą i czuje, że mielibyśmy podobny pogląd co do tematu "Mercedes". A zdjęcia oczywiście jak tylko zrobię to wrzucę na forum. Martwi mnie jednak to, ze nie będę mogł Ci pokazać mojej "Ex" w pełnej okazałości bo mam jej fotki wykonane telefonem, takze nie beda super jakościowo. P.S Masz bardzo fajny opis w stopce. Pozdrawiam serdecznie
-BamBam- Widze, ze "ptasia kupa" odgrywa pierwszorzędną rolę

i może to sprostuję. Otóż napisałem ten post tylko ze względu na tą historię jaka mi się pierwszy raz w życiu przytrafiła. Moze dla jednych byłby to powód do zmartwień i zepsutego dnia, ja jednak przyjąłem to z humorem i dlatego opisałem na forum. Liczyłem na odpowiedzi użytkowników, którzy również przeżyli kiedyś jakieś przygody/niespodzianki związane ze swoimi Gwiazdami
Pozdrowienia