Witam!
Mam W140 500SE (silnik M119 - 320KM). Problem, który właściwie mam od początku z tym autem jest jeden. Jeśli auto stoi dłużej niż 24h nie zapalane, bo odpaleniu silnik chodzi nierówno, trzęsie nim, brakuje mu mocy na niskich obrotach (jak wejdzie na wyższe-pow.2500 jest ok). I musi zawsze stać dłużej. Nawet jeśli stoi w wilgoci (np.na deszczu), ale jeździ się nim codziennie, to nie sprawia żadnego problemu.
W zeszłym roku zrobiłem całą wiązkę silnika, ale wiem, że trzeba też zrobić kabel od przepustnicy (czasem zapala się ASR w czasie jazdy i auto przechodzi w tryb awaryjny... Gdzie ona, tzn. przepustnica jest i jak i gdzie idzie ten kabel, bo chce go zrobić...
Dzisiaj postanowiłem go odpalić po dłuższym czasie. Jak zwykle odpalił, ale kaszlał, prychał, ale chodził. Gdy się trochę nagrzał do ok.60 stopni zgasiłem go, potem zapaliłem jeszcze ze dwa razy i zapalał. W końcu za trzecim razem nie chciał zapalić. Po dłuższym kręceniu w końcu zapalił (widać było, że chce zaskoczyć, ale coś nie potrafił - nie wiem czemu, ale w końcu po dodaniu kilka razy gazu w końcu zaskoczył), chodził trochę, zostawiłem go, ale w końcu zgasł... Był już ciepły, miał gdzieś 90 stopni. Przy próbie kolejnego zapalenia nic, nie da się zapalić... Rozrusznik kręci, a silnik tak jakby w ogóle nie chciał zaskoczyć, zero odzewu. Przy tym pierwszym dłuższym problematycznym odpalaniu gasły kontrolki, skakał wskaźnik ciśnienia oleju, widać było, że chce zapalić. Teraz nic, rozrusznik kręci, kontrolki nie gasną, auto nie chce zapalić.
W końcu po około godzinie, silnik miał gdzieś 50stopni, przychodzę do auta i odpalił od strzału. Zapalił nawet trochę bardziej równo, chodził już prawie dobrze, nie zgasł, doszedł do temperatury roboczej, nawet trochę wyżej - jak zwykle wisko mam chyba do wymiany, ale było ok. Postanowiłem go zgasić i spróbować zapalić jeszcze raz. Zapalił bez problemu, ale żeby się upewnić postanowiłem tą próbę kilka razy powtórzyć. No i tu pojawił się kłopot, za 6 razy auto już nie chciało zapalić. I znowu jak poprzednio, rozrusznik kręci, a auto nie chce zapalić, kontrolki nie gasną, wskazówka ciśnienia oleju się nie podnosi.
Ale tym razem, bo wyłączeniu zapłonu, wskazówka temperatury silnika nie opadła do końca, tylko została trochę poniżej wskazania - foto

Uploaded with
ImageShack.usświeci się też, ale nie tak jak normalnie, tylko tak delikatnie kontrolka ASR - foto

Uploaded with
ImageShack.usoraz chwile po wyłączeniu zapłony zapalają się kontrolki o środkowych nawiewów - foto

Uploaded with
ImageShack.usZ pod maski wydobywa się też dziwny pisk, który ustępuje po ruszeniu ręcznie gazem...
Co jeszcze, mam założony przycisk, który muszę nacisnąć przed zapaleniem samochodu i mam on kontrolkę. Jest czerwona zapala się po przekręceniu kluczyka, nacisnę przycisk ona gaśnie i mogę zapalić. A teraz się nie zapala lub zapali się co któreś przekręcenie kluczyka... Wg. mnie nie ma też charakterystycznego dźwięku, który zawsze pojawiał się po przekręceniu kluczyka...
Ma ktoś jakiś pomysł w czym jest problem??
Niestety nie miałem czasu znowu poczekać aż auto ostygnie całkiem i wtedy spróbować zapalić.