andgor123 pisze:
Proponuję zakończyć ten wywód i nie bawić się w psychologa interpretując kto co kto mówi, bo pisząc coraz więcej i wyciągając coś z kontekstu nic tu nie zmieni [zarówno jak ja i ty]
I zrozumieć ,że czasami to co jest dobre dla swojego auta, u inny wcale nie musi się sprawdzać.
A po za tym Ty masz motor 560 i tu jest zasadnicza, tak mi się wydaje różnica. Już motor 280 potrzebuje trochu wiecej czasu na odpalenie niż 230 a ja takowy posiadam.
Wczoraj rozmawiałem z Prezesem i np. na bardzo niskie obroty silnika[czego następstem jast zgaśnięcie] po przegonieniu go po np. autostradzie jest słaby olej . w grę wchodzą oleje typu Orlen czy Lotos.
Mam nadzieję że nikt na tym nie jeździ.
Pozdrawiam .
Nie ma sprawy, kończymy rozmowę.
Przeczytaj jednak mój podpis dobrze, teraz mam M117, wcześniej miałem M102, M103, M110 więc od 7 lat bujam się MB na gaz i to z wtryskiem zarówno K-JET jak i KE-JET, więc zasadniczo rozróżniam te silniki dosc dobrze. Zrobiłem w życiu już z 200kkm na gazie.
A jakość oleju ma wpływ na ciśnienie oleju, a nie na obroty i gaśnięcie. Ja leję czasmi Lotosa do beczki (a i w SEC był na pierwsze 5kkm jak go kupiłem), i nawet jak beczką przejechałem po autostradzie kilkadziesiąt km 170km/h czyli z pedałem gazu w podłodze to ciśnienie spadło do 0,9 i nie zgasła
![[oczko]](./images/smilies/oczko.gif)
Również do W116 280SE lałem lotosa, a że autostradę mam pod domem to często nią się poruszam i to szybko, żadne auta nie gasły. Po prostu nie mają prawa, chyba że są zepsute.
Ale to tylko w moich autach sie sprawdza widocznie, ale cieszy mnie to.